Wywiad z Pawłem Kutnym, o walce z cukrzycą i hiperbarii tlenowej.

IMG_7253Specjalnie dla Was, aktor, Paweł Kutny, korzystającyz zabiegów hiperbarii tlenowej w Centrum Hiperbarycznym Concept zgodził się przeprowadzić ze mną krótki wywiad, o zmaganiu się z cukrzycą, o roli świadomego leczenia i przede wszystkim o efektach, które zauważył po serii 40 zabiegów.

Aleksandra Ziober: Kiedy przyszedł Pan do nas w połowie marca zmagał się Pan z…

Paweł Kutny: Oj, ze wszystkim się zmagałem. Generalnie jeszcze trzy lata temu czułem się w porządku. Pracowałem w zawodzie aktora. Potem zaczęły się pierwsze objawy: spadek koncentracji, trudności w uczeniu się ról, w zapamiętywaniu tekstów. Cukrzycę pierwszego typu mam od 25 lat. Od pewnego czasu doszła też choroba Hashimoto. Przez ostatni rok czasu miałem poważny problem z przyjmowaniem posiłków. Jadłem jeden posiłek dziennie, czasami dwa, a to i tak tylko dzięki temu, że zmuszałem się do jedzenia. Teraz jem zdecydowanie więcej-a nie przybieram na wadze!

AZ: Pamięta Pan ten dzień, kiedy zjadł Pan wreszcie coś z prawdziwym apetytem?

PK: Już po pierwszym zabiegu byłem głodny, tak po prostu, po tak długim czasie nie odczuwania żadnej potrzeby jedzenia, prawie zapomniałem jakie to uczucie!

AZ: Cały zabieg tlenoterapii hiperbarycznej (wypełnienie komory powietrzem, wzrost ciśnienia, zabieg właściwy, dekompresja) trwa około 1h20min. To dość długo… Jaki jest Pana sposób na spędzanie czasu w komorze?

PK: Dobre pytanie! Trochę czytam, ale przez większość czasu śpię… (śmiech) Drzemka w komorze jest naprawdę odprężająca. A czasami po prostu myślę. W ogóle, podczas samego zabiegu bardzo dobrze mi się myśli. Często właśnie w komorze przychodzą mi do głowy najlepsze pomysły!

AZ: Przy problemach z koncentracją, czytanie chyba nie jest najprostszą sprawą…?

PK: To prawda. Kiedyś było tak, że czytałem jedną stronę kilka razy, ciągle musiałem wracać do początku, bo gubiłem wątek. Rzadko kiedy kończyłem książki, zwykle tylko czytałem początek, a później pozostawiałem i sięgałem po inną. Zdecydowanie teraz łatwiej mi się skupić i czytać je ze zrozumieniem. Ilość czytanych przeze mnie książek zwiększyła się, no i przede wszystkim, dokańczam je!

AZ: Najlepsza rzecz podczas całej tlenoterapii hiperbarycznej?

PK: Chyba samopoczucie, że faktycznie mogłem uczestniczyć w procesie leczenia. Uważam, że samopoczucie jest podstawą do powrotu do zdrowia. Bo liczy się nie tylko sfera fizyczna, ale i psychiczna. Ważny jest personel. Na ciekawą rzecz, zwrócił kiedyś uwagę człowiek, który był leczony w klinice, w Polsce i w Niemczech. W obu przypadkach miał przejść podobną operację. W Polsce, zabieg odbył się według standardowej procedury, anestezjolog, stół operacyjny… W Niemczech, zanim w ogóle zaczęto leczenie, w pokoju odwiedziła go grupa lekarzy. Opowiedzieli mu dokładnie na czym polega metoda, którą będą go leczyć, a następnie spytali, czy wierzy, że mu pomogą. Powrót tego człowieka do zdrowia w pierwszym przypadku to pół roku, w drugim, gdzie aktywnie uczestniczył w procesie leczenia był to zaledwie ponad miesiąc!

AZ: To rzeczywiście zdumiewające!

PK: Prowadzenie, rozmowa są bardzo ważne. Na przykład hiperbaria tlenowa, jest dość nową metodą. Pacjenci często są zdezorientowani, nie wiedzą na czym to polega. Tu, każdy może otrzymać odpowiedzi na swoje pytania i wątpliwości od wykwalifikowanego personelu. Tu, każdy uczestniczy w procesie terapii w sposób aktywny.

AZ: Czy słyszał Pan wcześniej o metodzie tlenoterapii hiperbarycznej?

PK: Czytałem na ten temat w internecie z różnych źródeł, oglądałem filmy. Interesowałem się tą metodą, jednak najwięcej na jej temat usłyszałem od pacjentów z cukrzycą na Oddziale Diabetologicznym we Wrocławiu. Stąd moje zainteresowanie. Wielu z nich słyszało od znajomych jak terapia pomaga na stopę cukrzycową i trudno gojące się rany, jak wielu „pacjentom”, kolegom z oddziału udało się pomóc. Później natrafiłem na ciekawe badania naukowe potwierdzające skuteczność terapii hiperbarycznej.

AZ: A jak w Pana przypadku terapia zadziałała na objawy typowe dla cIMG_7249ukrzycy?

PK: Na pewno mam więcej energii, nie jestem taki senny. Na czwarte piętro wchodzę teraz bez trudu. Wcześniej, to był kłopot. Czasami zatrzymywałem się, czasami zapierałem w sobie, byleby tylko dojść. Mam też lepsze krążenie w rękach i stopach. To bardzo ważne dla mnie, jako osoby chorej na cukrzycę. Powikłań cukrzycy jest bardzo dużo i myślę, że dotlenienie wszystkich tkanek i narządów jest bardzo istotne dla mojego organizmu. Nie odczuwam już na przykład efektu skarpetek i rękawiczek, typowego dla cukrzyków. Spowolnił się także proces powstawania zakrzepicy w prawej nodze, z którą miałem problem.

AZ: Przerwał Pan wykonywanie zawodu przez pogłębiającą się chorobę. Teraz, gdy Pańskie zdrowie uległo poprawie, zastanawia się Pan nad powrotem do aktorstwa?

PK: Jeszcze nie zastanawiam się… Pojawiają się takie myśli, które wcześniej się nie pojawiały. Czuję się bardziej gotowy, chociażby psychicznie jeśli miałoby to nastąpić za jakiś czas, czy w ogóle. Myślę ostatnio o tym, czy nie zacząć pisać książek i prowadzić bardziej aktywny fizycznie tryb życia. Po sesji w komorze hiperbarycznej mam naprawdę dużo energii! Zdecydowanie chce się żyć.

Numery kontaktowe do naszych placówek:

Ruda Śląska– 663 882 099
Poznań– 887 372 099
Wrocław– 609 372 099
Rzeszów– 661 044 206

 

www.centrum-hiperbaryczne.pl

(Visited 2 234 times, 1 visits today)
Blog Centum-Hiperbaryczne Concept

Dodaj komentarz